Jesteś tutaj: ZSEM.EDU.PL Obóz rowerowy w Bartkowej: Dzień II wtorek (wycieczka 2)

Pętla przez Przydonicę

Pętla przez Przydonicę

 

Trasa: Bartkowa – Gródek nad Dunajcem – Koszarka – Jelna Działy (czerwony szlak) – Przydonica – Podole Górowa - Bartkowa  (19 km)

Wyruszamy z przed  DW „Stalownik” główną drogą w kierunku Gródka nad Dunajcem. Pierwszy fragment prowadzi wzdłuż otwartego brzegu Jeziora Rożnowskiego, a właściwie rozległej zatoki do której wpływa Potok Przydonicki. Przejeżdżamy przez skrzyżowanie na którym w lewo jedzie się do Zakliczyna a my po chwili niewielkim podjazdem wjeżdżamy w obszar zabudowany Gródka nad Dunajcem, miejscowości gminnej, która swoim obszarem obejmuje tereny leżące na prawo od Jeziora Rożnowskiego. Brzeg jeziora na całej długości od Bartkowej aż po Gródek jest pięknie zagospodarowany i udostępniony letnikom i turystom,  z masą wypożyczalni sprzętu wodnego, plażami i punktami gastronomicznymi. Za Gródkiem niewielki podjazd, następnie zjazd nad kolejną zatokę udostępnioną letnikom, Tu w lewo odchodzi lokalna droga przez Koszarkę i tam też się kierujemy. Przed nami ostry i długi podjazd. Mijamy luźno rozrzucone domy należące do Koszarki, a przez moment zachwycamy się pięknym widokiem na zatokę w Koszarawie i nowo wybudowanymi pensjonatami na stoku łagodnie opadającym do wody. Wyjeżdżamy na grzbiet i znajdujemy się na rozwidleniu kilku dróg, obok przebiegających tędy szlaków PTTK czerwonego i niebieskiego. My skręcamy w prawo i podążamy w kierunku wielkiej lipy (pomnik przyrody) stojącej na grzbiecie. Obok kapliczka, a widoki wokół są urzekające. Pod lipą dłuższy postój, bo jest to idealne miejsce na sesję zdjęciową. I dalej w drogę tym razem w kierunku południowym. Zaczyna się ostry zjazd na potok o dźwięcznej nazwie Zbęk. Jadąc w prawo w dół potoku dojechalibyśmy ponownie do Koszarawy, natomiast my jadąc lekko w lewo zaczynamy wspinaczkę i odzyskiwanie utraconej przed wysokości. I znowu przepiękne widoki na okoliczne wzgórza. Ale jak to w górskiej turystyce rowerowej, znowu zjazd, ba więcej powiem, zjeżdżamy ponownie nad potok Zbęk, a skoro zjazd to mamy 100% gwarancji, że podjazd też będzie. Na szczęście to już ostatni z dużych podjazdów, bo inaczej nasze nogi odmówiłyby posłuszeństwa. Chwilę w jedziemy grzbietem, ale kiedy w dole widzimy dolinę Potoku Przydonickiego, to możemy spodziewać się tylko zjazdu. Jedziemy szybko wąską i krętą drogą, tak że wkrótce znajdujemy się nad potokiem. Przebiegająca doliną Potoku Przydonickiego droga prowadzi z Podola przez Przydonicę, Miłkową do Siedlec, ale my oczywiście jedziemy w przeciwną stronę tzn w dół doliny. Dojeżdżamy do centrum wsi Przydonica, a tam oczywiście nie możemy pominąć jednego z największych zabytków architektury sakralnej. Przepiękny XVI-wieczny kościół  zachwyca swą urodą. I znowu w drogę. Jedziemy dość szybko, chociaż musimy uważać na zwężenia jezdni spowodowane podmyciem jej przez  potok.. Dojeżdżamy do końca doliny i skręcamy w prawo na drogę wojewódzką z Zakliczyna do Gródka nad Dunajcem. Ten kilkukilometrowy odcinek pokonujemy bardzo ostrożnie, ponieważ towarzyszy nam dość intensywny ruch samochodowy. W Podolu mijamy położony w pewnej odległości od drogi kolejny zabytkowy kościół i po kolejnych kilkuset metrach znajdujemy się nad Jeziorem Rożnowskim na rozwidleniu dróg. Tu zamykamy naszą pętlę i jadąc brzegiem jeziora w kierunku Rożnowa docieramy do punktu startu.

Z turystycznym pozdrowieniem

Marek Ryglewicz

Modernizacja Kształcenia Zawodowego w Małopolsce