Artur Homa

Biblioteka

Dobre miejsce dla człowieka

Cytat ten ma prawdy  wiele w sobie

Co pokrótce udowodnie Tobie

Gdy potrzebujesz lektury,

By nie dostac od Nauczyciela bury

Nie czkasz, do biblioteki zdążasz

Ścieżka wielu innych podązasz.

Gdy chcesz cos przeczytać dla rozrywki

A nie tylko dla innych zajęć przykrywki

Nie czekasz do biblioteki biegniesz

I pewnie znowu z ilością książek przegniesz

Gdy informacji szukasz

I już nie wiesz gdzie znaleźć ją masz

Nie czekasz do biblioteki idziesz

I moment co trzeba już wiesz

Przykładów mamy wiele

Na to że książki to nasi przyjaciele

Nie czekaj przekonaj się o tym sam

Do biblioteki serdecznie zapraszam

Śmierć

Kiedy dowiedziałem się tego ranka

Że już nie ma ukochanego Franka

Smutek na dobre zagościł w mym życiu

Myślę o tym ciągle, w domu, przy myciu

Czy jemu jest lepiej na innym świecie

W jakimś przepięknym anielskim duecie?

śmierć, na każdego czeka,
i prawie każdy przed nią ucieka,
bo życie jest jak rzeka,
która przybywa z daleka,

By jeszcze dalej odpłynąć,
widzicie bądź co bądź,
można długo przez życie płynąć,
Ale w końcu trzeba zginąć!!!

Obawa przed śmiercią nie jest chwalebna,
I nie wiadomo na co nam potrzebna,
Lecz wiem zawsze i wszędzie,
że póki nie umrę, nie dowiem się co po śmierci będzie.

Strach przed nieznanym człowieka niszczy,
rozbija, i upodabnia do zgliszczy,
Wielu nie potrafi się cieszyć tym co jest, i myślą nad tym co będzie,
lecz ja wolę żyć bez zmartwień, cieszyć się chwilą, zawsze i wszędzie.

O wy, co walczycie,
o każdą chwilę, czym jest życie
że się tak kurczowo go trzymacie,
proszę, przedstawcie mi swe racje.

Choć nie muszę o to prosić,
bo sam walczę, i próbuję się nie dać skosić,
przez wszelkie napotkane trudności,
raniące serce, łamiące kości.

Wiem co czujecie,
i dlaczego jeszcze żyjecie,
ale chciałbym wiedzieć co,
daje wam siłe, daje wam to,
Co zwiemy wolą walki na tym świecie?
Powiedzcie, dobrze wiecie!!!

A jeśli się mylę i nie wiecie co was do tego gna,
to czy lepsze dla was bezsensowne życie czy śmierć okrutna?

A jeśli wiecie,
jeśli jest coś na świecie,
co was tu trzyma,
Jesteście szczęśliwsi niż osoba ma!!!

Od dziejów zarania,
W kontaktach międzyludzkich poruszana jest kwestia zaufania,
Lecz czym ono jest,
jeśli nie jest to jeden wielki test,
czy ty wierzysz Mi,
Czy ja wierzę Ci.

Jak już komuś wierzysz,
już żeby go sprawdzać nie bierzysz,
nie śledzisz i nie wypytujesz,
po prostu jak ufna osoba się zachowujesz.

Lecz jeśli zaufanie
Nadużyte zostanie,
nie jest łatwo dla osoby która zawiodła,
jak i dla tej która zawiedziona została.

Ta pierwsza ma wyrzuty sumienia,
Ta druga ma do przemyślenia,
to czy komuś jeszcze zaufa,
takie myśli są jak przyłożona do skroni lufa

Wiele na świecie jest życia
które nie wychodzi z ukrycia
są to różne małe stworzonka,
niektóre nie mniejsze od korzonka
są i wielkie stworzenia,
co jest nie do pomyślenia,
wszystkie się boją człowieka
który zalewa ziemie falą niczym rzeka
po drodze niszcząc porządek przyrody
osiedla się wszędzie za nic mając kaprysy pogody
Wciąż lecą takie lata
gdy człowiek zwie się panem świata.
Pytacie się mnie co w tym optymistycznego?
Nie boję się umrzeć-bo jak ludzie umrą wszyscy inni zaznają wreszcie spokoju świętego!!!!!!!!!

Szukałem sensu bytu ludzkiego,
Szukałem sensu życie naszego,
Szukałem definicji pojęcia dobra i złego,
Szukałem przez całe swe życie, dnia każdego,
Szukałem powodu życia mojego,
Szukałem sensu śmierci, lecz co z tego
Szukałem i co znalazłem? żadnego z powyżej wymienionego!!!!

Po co żyć, skoro życie jest bez sensu i składu?
Nie wiem, ale nie da mi to spokoju i dojść do ładu

śmierć jest wolnością,
śmierć jest radością,
Lecz tak naprawdę nikt nie wie,
Czym jest i o czym nam opowie,
JAK NADEJDZIE…

Balsam dla mej duszy,
który się nigdy nie wykruszy
Moje wiersze

Będą pierwsze…

W poszukiwaniu sensu życia zamarłem,
i choć wiem że nie umarłem,
to tak się czuję,
i tu o tym rymuję.

Nie wiem jak Ci się Angel udało,
znaleźć sens życia, mnie do tego zostało,
Tak wiele drogi drogi która się ciągnie,
I ciągnie, aż me życie rozciągnie.
Rozpłata na dwoje,
pomiędzy to, co moje,
a to co mam oddać światu,
ludziom, drzewom, kwiatu.

Nie widzę sensu w życiu dalej,
i kielicha mi nalej,
bo choć nie pijam, jednak nie rozdziele,
Mojego życia na mrok i dzień, to dla mnie za wiele

Staram się o sensie życie nie myśleć wcale,
ale to jest tak jekbym nie chciał się smucić, i poszedł na gorzkie żale

A teraz już te mimowolne rozmyślania kończę,
Bo jak tak dalej pójdzie, to się wykończę!!!

W odpowiedzi na pytanie, dlaczego miałem doła,
Już mówię, choć to wieść niewesoła,
Napadł mnie atak rozmyślań nad życiem,
Który tak mnie zdołował, że nawet zastanawiałem się nad piciem,
jednak to nie dla mnie, chociaż ciekawie wygląda,
Upity człowiek o nic się nie martwi, gdy tak spogląda,
Nieprzytomnym wzrokiem na wszystkich na widoku
I to się właśnie nazywa spokój!!!

Czemu się nad tym rozwodzę,
Czemu ten przykład przywodzę,
Mianowicie, powiem wam,
że myśleć nie chciałbym sam,
o tym wszystkim co nas otacza,
Ale nie mogę, i wciąż jak pijak kręgi zataczam.

Wiecie ostatnio tak mnie pochłonęło Anime pewne,
I choć jest w nim trochę akcji i nie jest rzewne,
Walka jest w nim tłem, a walka prawdziwa,
Rozgrywa się w umysłach bohaterów, i jak to bywa,
Ich dylematy są do rozwiązania trudne,
A rozwiązania wydają się „brdne”,
jednak jest to wszystko tak podobne do życia mego,
pomijając oczywiście efekty i realia anime tego,
że trochę zajęła mi komplentacja tych sytuacji,
Których wzorce są niezależne od narodu czy nacji,

Myślałem, i myślę czy ja, ty, wy,
Czy człowiek może być szczęśliwy?!!!

Ja szukam celu
Jak wielu
lecz go nie znajduję
i sie dołuję.

Wiele bym dał
Bym cel miał
Ale go sam,
po prostu nie mam

Mam jednak sposób na życie,
i choć nie jest to taniec i picie,
Póki gram na życiowej bazie,
Musi mi wystarczyć, na razie.

Na razie wystarczyć musi
Mój sposób na życie, i choć mnie kusi
Nie chcę szukać sensu życia już,
Lecz kogo ja oszukuję? Nie przestanę, choć nie jestem tuż-tuż.

Dawno nie pisałem,
i dawno nic tu nie dodałem,
i nadzieję mam
że już niedługo coś dam

po dziesięć, po stokroć,
Przepraszam za swą długą nieobecność.
Wiem, wiem, powinienem tu być,
Wyżalić się, a nie się zmyć.
Wiem, wiem, powinienem to zrobić,
Lecz u mnie zdarzyło się tyle rzeczy by mnie dobić
Co rusz jakieś kłopoty i wielkie problemy,
Przez które nie miałem nawet twórczej Weny,
Przez które Muza mnie opuściła,
I nie chce wrócić, przy mnie się wykończyła.

Która zostanie muzą,
Jedną, jedyną, Mą,
Która doda mi natchnienia,
aż do świata skończenia?

Znikam, obiecując szybko wrócić,
Chyba że stanę się Emo, i zapragnę swe życie ukrócić

Nie wiem czemu,
ale ostatnio się kiepsko czuję,
Nie wiem czemu,
ale coraz częściej się przed wszystkim buntuję,
Nie wiem czemu,
świat mnie coraz bardziej denerwuje
Nie wiem czemu,
wszystko mnie coraz bardziej dołuje.

Mam wrażenie że wszystko jest przeciw mnie,
I choć wolałbym , o naprawdę wolał, nie
Mówić tego wam
Wkurzam nawet siebie sam.

Denerwują mnie moje wady,
I choć nie ma na to rady,
Zdarza mi się bez sensu zamartwiać,
Tak że mam ochotę daleko zwiać.

Już nie myślę o sensie życie,
O sensie jedzenia, ubierania się i mycia,
I o wielu innych sprawach,
Ale nawet to nie pomaga.

Totalna załamka,
Przydałaby się zapałka,
Płonąłbym momentalnie,
Lecz bynajmniej nie karnie,
Jednak powiem  to w twarz nawet jadowitej kobrze
NIE MA TAK DOBRZE!!!!

Zycie jest rozwalające
życie jest niszczące
życie ma same wady
i prowadzi nas do zagłady.

Najgorsze jestr jednk to
że choć życie jak lato
meczy nas i męczy w swym pędzie,
jednak czy cos po nim będzie????

Bo jak nic po zyciu nie ma
to jaki jest sens człowieka???